Przejście przez lodospad Khumbu, szlak wiodący na najwyższy szczyt świata, jest tak niebezpieczne, że nawet doświadczeni Szerpowie wahają się, czy ruszyć dalej, gdy świeci słońce.
Lodospad Khumbu, rzeka lodu o długości około kilometra, jest zwykle pokonywany nocą lub wczesnym rankiem, a wspinacze zakładają latarki czołowe na kaski.
Zazwyczaj trasę pokonuje się między godziną 3:5 a XNUMX:XNUMX rano, kiedy bloki lodu i wiszące lodowce są stabilne, a ryzyko lawin niskie.
W ciągu dnia, gdy słońce ogrzewa górę, wiszące lodowce zaczynają się topić, a lód zaczyna się kruszyć, co powoduje ryzyko lawin.
18 kwietnia 2014 r. lawina powstała w wyniku upadku seraka pochłonęła 16 przewodników Szerpów w lodospadzie Khumbu, co doprowadziło do odwołania wypraw w tym sezonie.
Himalayan Database odnotowała 44 zgony na lodospadzie w latach 1953–2016. Ale są i dobre wieści.
Prawie siedem dekad po tym, jak Edmund Hillary i Tenzing Norgay Sherpa zostali pierwszymi ludźmi, którzy szczyt EverestuNepalsko-francuski zespół, korzystając z własnej, opracowanej standardowej trasy Southeast Ridge, twierdzi, że odkrył alternatywną trasę, która pozwoli ominąć niebezpieczny lodospad Khumbu.
Lodospad Khumbu rozciąga się na wysokości od 5,500 do 5,800 metrów i leży tuż nad bazą pod Everestem, gdzie setki wspinaczy co roku rozbijają tymczasowe namioty w trakcie wiosennego sezonu wspinaczkowego. Pierwszym wyzwaniem dla każdego wspinacza jest pokonanie śmiercionośnego lodospadu.
„Alternatywna trasa, którą testowaliśmy w listopadzie, mająca na celu ominięcie słynnego lodospadu Khumbu, zostanie przetestowana w przyszłym roku w sezonie wspinaczkowym na wiosnę, aby ocenić, czy jest wykonalna pod względem komercyjnym” – powiedział słynnemu francuskiemu alpiniście Marc Batardowi w wywiadzie dla „Post”.
„Wierzymy, że jest to objazd ratujący życie”.
We wrześniu 1988 roku Marc, 70-letni alpinista urodzony w Villeneuve-sur-Lot, potrzebował zaledwie 22 godzin i 29 minut, aby zdobyć szczyt Everestu bez użycia butli tlenowej, co zapewniło mu wpis do Księgi Rekordów Guinnessa. Rekord ten pozostał niepobity przez 10 lat.
Po 1988 roku, w 1990 roku, po raz drugi zdobył Mount Everest.
Marc powrócił na Everest po trzech dekadach. „Tym razem moją misją jest ratowanie życia wspinaczy” – powiedział Marc, który ma troje dzieci i dziewięcioro wnucząt. „Jestem przekonany, że trasa będzie opłacalna”.
Marc planuje również powtórzyć swój sukces na Evereście, podążając wyznaczoną przez siebie trasą. „Wspinam się na wysokość 8,848.86 m Everest „następnej wiosny bez wsparcia tlenu z butli” – powiedział Marc.
Jeśli mu się to uda, Marc nie tylko zostanie najstarszym wspinaczem, który zdobył najwyższy szczyt świata bez użycia dodatkowego tlenu, ale także pionierem nowej drogi.
Rekord najstarszego wspinacza należy obecnie do Włocha Abele Blanca, który dotarł na szczyt w 2010 r. w wieku 55 lat i 264 dni, nie korzystając z tlenu z butli.
Marc twierdzi, że wraz ze swoim zespołem badał nową trasę w listopadzie tego roku. Plan rozpoczął się jednak wiosną. Marc przyjechał do Nepalu wiosną i wykonał lotnicze pomiary proponowanej trasy.
Prace terenowe rozpoczęły się w listopadzie.
Siedmioosobowy zespół pod przewodnictwem Marca i Pasanga Nuru Sherpy, w tym syn Marca, wspinał się nową drogą od 15 listopada. Pierwsza faza próby trwała do 21 listopada.
Za obóz bazowy zespół obrał Gorak Shep, położony na wysokości 5,140 metrów.
„Następnie przeszliśmy przez grzbiet Nuptse, sąsiednią górę” – powiedział Marc. Nuptse (7,861 m), Everest i Lhotse (8,516 m) to potrójna korona Khumbu, leżące naprzeciwko siebie.
„Nowa trasa biegnie skalistym zboczem u podnóża góry Nuptse” – dodał Marc. „Ta skalista grań, pionowy klif, jest nieco trudna. Ale po jej pokonaniu trasa stamtąd staje się łatwa do pokonania”.
Pokonanie dystansu około 1,000 metrów i dotarcie do miejsca położonego na wysokości 6,200 metrów nową trasą z bazy Gorak Shep, która przylega do obozowiska 1 na wysokości 6,065 metrów, tuż nad lodospadem, zajmuje około siedmiu godzin.
„To całkowicie ominie zdradliwy lodospad Khumbu. Nie ma zagrożenia lawinowego na grzbiecie Nuptse” – powiedział Marc.
Obóz 1 jest obozem tymczasowym, w którym większość wspinaczy spędza noc.
Według Marca, z około 1,000-metrowych szlaków odkryli zaledwie 700 metrów. Pozostałe 300 metrów było już w użyciu.
Marc planuje założenie dwóch obozów – jednego na wysokości 6,200 metrów i drugiego na wysokości 7,800 metrów.
„Ale potrzebujemy solidnego sprzętu i inwestycji, aby ta trasa stała się komercyjnie opłacalna” – powiedział Marc.
Alpinista powiedział, że potrzeba od 300,000 tys. do 500,000 tys. euro, aby na stałe zamontować metalowe haki lub haki skalne, wiercąc je w skalnym ostrzu.
Dzięki metalowym barierkom mogą z niej korzystać większe grupy i ciężko obładowani Szerpowie, którzy dostarczają tony namiotów, żywności i butli z tlenem aż do obozu 3 i obozu 4, czyli punktów odpoczynku wspinaczy.
„Do dziś lodospad Khumbu uważany jest za jedno z najniebezpieczniejszych miejsc wspinaczkowych na świecie” – powiedział Pasang Nuru Sherpa, który planuje w przyszłym roku po raz 15. zdobyć Mount Everest.
Doświadczeni przewodnicy Szerpowie montują drabiny nad ogromnymi przepaściami w Lodospad Khumbu gdzie występują sezonowo zmieniające się szczeliny.
Zespół lekarzy zajmujących się lodospadami najpierw przygotowuje trasę przez lodospad, instalując setki drabin w szczelinach.
„W przypadku wspinaczy wysokogórskich, Szerpowie potrzebują około czterech do pięciu godzin, aby pokonać lodospad” – powiedział Pasang Nuru. „To projekt pilotażowy. Jeśli się powiedzie, nie tylko zmniejszy obciążenie pracowników pracujących na dużych wysokościach, ale także zapobiegnie ich śmierci”.
„Wspinaczka po skalistej grani jest trudna, ale o wiele lepsza niż przejście przez Lodospad. Nie jest też trudna. Ta trasa jest bezpieczna” – powiedział Pasang Nuru. „Jeśli nowa trasa okaże się skuteczna, ktoś powinien ją sfinansować. To duży projekt. Liczymy również na wsparcie rządu”.
Marc chce nazwać nową trasę Sundare, aby oddać hołd zmarłemu przewodnikowi Szerpom, który zainspirował go do zdobycia Mount Everestu i pobicia rekordu prędkości w 1988 roku.
Marc wspiął się na sześć z czternastu gór świata powyżej 14 metrów, a trzy z nich w ciągu jednego roku.
Jego pierwszym ośmiotysięcznikiem był Gasherbrum II w Pakistanie w 1975 roku. Pierwszego zimowego wejścia na Dhaulagiri dokonał w grudniu 1987 roku.
W 1988 roku Marc wspiął się na Makalu (8,463 m n.p.m.), a we wrześniu tego samego roku zdobył szczyt Czo Oju (8,201 m n.p.m.) na granicy tybetańsko-nepalskiej. W 1998 roku wspiął się na Sziszapangmę w Chinach.
„Jestem zdeterminowany. Wrócę wiosną przyszłego roku, aby przetestować projekt ratujący życie” – powiedział Marc.
Źródło: The Kathmandu Post
